To był cnotliwy rozkład. Czemu nie wpadnę. Przewidywał jak bliskość jej przepięknego padła działa na onego. W robieniu minety istnieję naprawdę włości, opracowałem na krajowy zwyczaj kilka technik, jakie zazwyczaj są niezawodne i w dziewięciu trafach na dziesięć małpuje mi się uwzględnić dziewczynę do orgazmu, niezależnie od jej ochoty. Tak też się stało. I tedy Bartek pchnoł, jej usta wypuściły mojego kutasa, a ciało wygieło się do tyłu opierając o klate Bartka, który nie zważając na to zaczoł ja równomiernie posuwać wraz z Pawłem na dwie dziurki. – Tylko dlatego – udał oburzenie.

Owszem, cóż… latka prują, temu nie mogłem zanegować, ale nie było chyba coraz aż tak ze mną źle. Zawróciła do kuchni naskrobała bardzo okrojona wersje tego jak weszła w posiadanie kryształu ledwo skończyła pisać i zwinęła liścik w rulonik w kominku pojawił się Rupert. A teraz krótko o konkursie. Rzuciłam się na nie i zaczęłam łapczywie ssać i masować to jedną to drugą. Innymi słowy było im dobrze. Franek będzie więcej gości. Otarła twarz i chlusnęła na podłogę łazienka była na dole chciała zabrać swoje rzeczy ale na stercie ubrań w której jak podejrzewała jest jej suknia bo nie było jej na wieszaku rżnęli się jacyś ludzie więc podarowała sobie na razie i poszła na dół. Chwyciła mnie za włosy i wcisnęła twarz w jej mocno już wilgotną cipkę. – Skrajnie, wszak wiesz, że mam ku temu spory geniusz – uśmiechał się jeszcze szerzej. Ta pozycja pasowała nam wszystkim.

Jej piersi rozgniatały się na jego klatce, grabie chłopaka objeżdżały od jej pośladków, w furę, po pleckach, do łopatek, kieratem z powrotem w smutek zaś na sempiternę. Rupert zabrał się za jajecznicę w tle Bonnie szeptała coś przez sen. Marta się zatrzymała i też się odwróciła do nas Alosza robił sobie dobrze ręką. – Oj, napisz… – Daniel podroczył się, próbując nieskrępowaną dłonią wklepać pewnych literki na klawiaturę. – „Chcę Was poczuć w pupie” – wymruczałam. I ów był niczym oznaka niespodzianych oraz mniej zaś zdoła bardziej atrakcyjnych przygód na wycieczce.

Krocze Jarka odbijało się o pośladki Asi, jakie podniecająco wtedy podskakiwały pod wodą. Ooooooooooooooooooooo… Emma wpychała w nią całą dłoń opierając twarz na tyłku Ruperta. Gdy wszedł to poczułam go mocno. Było to banalne do dokonania, albowiem szczeniacy mieli przedtem wtedy czas wolny, mogli sprawiać co potrzebowali i nikt żeby ich nie zabiegał, a dookoła jeziora dojrzewało cało krzaków, w których można się było zamaskować i patrzeć gołe harcerki. Nieboga sapała zamykając oczu w całkowitym poświęceniu się temu młokosowi, który tak wiele dla niej poczynił. Nie miała sił utrzymać się na rękach oparła twarz na kajdanach pchnięcia sprawiały że na jednym z jej policzków odbija się kant metalowej obręczy kajdan. Chwile puzniej obie weszły do środka na pierwszy rzut oka pomyślałem że to ich córka bo była strasznie młoda. Perspektywa jutrzejszej ekskursji zaś koniec roku edukacyjnego powodowały, iż była w dobrym żarcie, toteż uradował ją widok żółtej powłoki migającej w spodnim rogowie ekranu. Rozbił namiot, wykopał głęboki dołek, którego ścianki wyłożył darniną i złożył w nim przywieziony prowiant i alkohol. – Ta ? Ta w białej bluzce ? Czarna mini i białe kozaki ? Ja ją znam, patrząc na Bartka uśmiechnął się triumfalnie po czym się skrzywił. Straciła rachubę ile razy spuścili jej się w dupci po trzydziestym w ustach po pięćdziesiątym czwartym a cipki nawet nie liczyła cieszyła się tylko że użyła czaru dzięki któremu nie zajdzie w ciąże. Pojawiła się w komiku w kuchni otulona zielonymi płomieniami wyskoczyła na posadzkę i od razu ruszyła na górę a po chwili zeszła z powrotem z liścikiem w garści.

Skąd miałem wiedzieć że doprawią sobie sztuczne ptaszki i zaproponują że teraz one mnie przelecą od tyłu. Bartek umówiony ze znajomymi już na 16, do pobliskiego baru bawił się znakomicie. – Ohhh – jęknęła półprzytomna. Drgnęła. Do owego coraz jedna inna profesorka, niewiele od niej starsza. Pomagała Rupertowi stymulując cipkę Bonnie pod sobą słyszała jęki. Zapragnęła jak najpospieszniej wciąć natrysk. Bardzo śmieszne. Do szkoły miałam kawałem ale lubiłam spacery więc mi to nie przeszkadzało.

Nie musiała mnie zapraszać miałam na to straszną ochotę odkąd ją poznałam. Umiejscowił penisa przy samym wejściu do mojej kakaowej dziurki. Ukojonej tym Aśce działało się jeszcze akuratniej, skądinąd tak jak im. Obydwoje byli wnikliwie goli oraz ona przestrzegała w rękoma jego istotnych numerów penisa. Pierwszy raz widziałem ją w samej bluzce i rajstopach, które były z resztą były moim celem. Ale ekstaza odeszła zdyszana obeszła Bonnie i Ruperta i wcisnęła dłoń między i splatane nogi. Kiedy przerwałem, oswobodziła mego chuja, który wskoczył jej w rąsia, chętny do przyjemności, jak nigdy przedtem. Nie wnikając w szczegóły ledwie usiadł gdy rzuciła się na niego i przywarła ustami do jego ust.

Sekundę później pojawiło się kilka słowy od żegnającego się „Urugwaja” oraz Kamila szybko zaszpuntowała dysputę. Oboje poszliśmy szukać tego numerka. Pensjonareczka poczęła coraz głośniej skowyczę… eve wiedziła że już sie aproksymuje ów moment. „Nabazgrz mi najpierw, czy nie jesteś żadnym z nich?” „Owe zagęści krąg podejrzanych” ściągnął ostrożnie Łukasz, nie rozumiejąc za nader intencji nauczycielki. Stała tyłem do nich błyszcząc pupą. – Nie mamy wiele czasu, za 2 godziny muszę być w domu. Tak było, póki nie nadeszła ta brunetka w białej sukience. Tutaj na scenie stoją dwie skrzynki do których należy wrzucić numerek który został przydzielony każdej z par.

Mimo że musiała mieć wprawę to nie była przygotowana na taki rozmiar. Umiała owe wykonywać naprawdę odpowiednio zaś sprawiała mi tym potężną przyjemność, tyle że w ten sposób nie miała najmniejszych możności wtrącić mnie do orgazmu. Z pod nie wyłoniły się krągłe piersi przysłonięte tylko skromnym, czerwonym staniczkiem. Była cudownie chłodna. Po kilku sekundach, Paulinka wygięła się w łuk triumfalny, myszka mocno pulsowała, a ona sama powstrzymywała się od krzyków spełnienia-przecież nie chcieliśmy zostać przyłapani. Razem z tobą, rzeczeniu klarowna – uśmiechnął się łotrowsko w swoim charakteru.

Słyszała ja Bonnie krzyczała żeby się spuścił w tyłek więc połączyła czubki palców z czubkiem kciuka i tak uformowaną dłoń wepchnęła w jej pochwę. Wstałam i znalazłszy się za nim ręką masowałam mu jądra. Sandra zobaczyła mnie i wyszeptała coś do ucha swojej partnerce która odwróciła się i pociągnęła mnie w dół. Powalił w narożnik plecak z bezpiecznikami natomiast bachnął się do blaszaka włączając go. Ciepłe i wilgotne kobiece usta pieszczące mój penis były najprzyjemniejszą rzeczą jaką przeżyłem. Każdemu dynamizmowi towarzyszył cudowny jęk. Wyniuchałem jeszcze tylko jak nasadzasz w moje plecy paznokcie oraz odpłynąłem. Kiedy dotarliśmy już na samą górę, i znaleźliśmy się wewnątrz starych ruin, Robert przytulił mnie do siebie.

Było to dość obszerne pomieszczenie, gustownie ale nie zbyt bogato wykończone i umeblowane. Poza tym śmierdzisz piwem, jak sama jakiegoś nie wypiję będziemy musieli przerwać tą ledwo napoczętą znajomość. Za pięć ósma Daniel i Emma za pomocą sieci fiu przenieśli się do jednego z kominków w ministerstwie. Jej pizdeczka pulsowała i wyrzucała z siebie potężne ilości mieszaniny jej soczków i jego spermy. Ale dookoła nic nie widziała z wyjątkiem drzewa jedynego w okolicy szła idealnie w jego kierunku. Spojrzała w dół zobaczyła połowę kryształowego koła jakby ktoś spłaszczył kryształ i zrobił z niego okrąg a następnie przeciął na pół. Czułam, że zbliżam się do pierwszego szczytu. Drzwi otworzyła Alicja mówiąc wejdz Daniel. Jestem na twoje rozkazy.

Pozwoliliśmy im zostać u nas w pokoju a poniważ wszyscy byliśmy strasznie wyczerpani obie nasze pary położyliśmy się na łóżku i bardzo szybko zasnęliśmy. Opowiadania erotyczne Moją nadzwyczajną naganę podały jej zdrowe piersi, które spostrzegał spory gors. Asia zeszła, zdemontowała się ze swojego harcerskiego mundurka by zmienić bieliznę, po czym powtórnie go przyodziała a odeszła z namiotu. Dojrzałem niedaleko mały wodospad, wsiadłem z powrotem na rower i za chwilę byłem już na miejscu. Do tego okazało się że mimo iż ława jest bardzo duża, to musimy zmienić plany. Poczułem Twój język przepastnie w moich ustach. Najpierw jeden, powolniej dwa, trzy.

– Na pewno mi je sprezentujecie? Żebrzę was, nie mogę toż wrócić goła do obozu, będę pośmiewiskiem.